Wydarzenia     Adresy wspólnot    

MODLITWA KIELICHA

Ojcze, do Ciebie wznoszę całe
moje istnienie, kielich mojej
pustki. Przyjmij o Panie tę
moją pustkę i wypełnij ją
sobą: Twoim światłem -
Twoją miłością, Twoim
życiem. Spraw, niech
te cenne dary pro-
mieniują ze mnie
i przelewają
kielich mego
serca w
serca
tych
wszy-
stkich, z
którymi dzi-
siaj spotkam się,
ukazując im piękno Two-
jej radości; pełnię i pogodę
Twojego pokoju, którego nic
n i e    m o ż e    z n i s z c z y ć

J A D Ł O D A J N I A    Ś W I Ę T E J    M A R I I    D E    M A T T I A S




W Żaganiu liczącym 28 tyś. mieszkańców jest około 30% bezrobotnych. Wiele zakładów przemysłowych zostało zlikwidowanych, wiele ludzi żyje bardzo biednie. Dzieci często przychodzą do szkoły głodne niektóre wykradają kanapki swoim kolegom. Co uczynić gdy się widzi dzieci szukające pożywienia w śmietniku? Wiele osób w okresie letnim utrzymuje się ze zbierania w lesie jagód i grzybów, które potem sprzedają w skupie. Inne osoby wyjeżdżają za granicę do pracy „na czarno”. Dzieci i młodzież dużo czasu spędzają na ulicach bez opieki i zainteresowania rodziców, tworząc grupy chuliganów i często sięgają po narkotyki. Brak pracy i głód sprzyjają zwiększeniu przestępczości u dorosłych, młodzieży a nawet u dzieci. Wiele osób z powodu utraty pracy w swej bezradności załamuje się, wpada w depresję albo sięga po alkohol.

Dlatego ....
  • Pragniemy nie tylko dać talerz zupy potrzebującym, ale również zapewni:
  • pogadanki odnośnie patologii społecznej zajęcia z osobami uprawnionymi w tej dziedzinie,
  • poradnictwo psychologa, psychiatry odnośnie uzależnień.
  • pomoc dla osób bezdomnych i bezrobotnych,
  • pomoc dzieciom z rodzin najuboższych i dysfunkcyjnych
Nasze marzenia to:
  • wydawanie posiłków dla około 200 osób /dzieci, niepełnosprawni/.
  • zajęcia z dziećmi /odrabianie lekcji, zajęcia manualne/.
  • spotkania z rodzicami,
  • spotkania z bezrobotnymi i bezdomnymi.
  • pomoc przy rozwiązywaniu problemów związanych z trudną sytuacją egzystencjalno- materialną
Pomóż głodnym
Tak wiele się mówi i pisze o problemie głodu, o bezrobociu w Polsce. Jesteśmy pełni współczucia, ale czy tak naprawdę rozumiemy i wczuwamy się w sytuację ludzi głodnych, rodzin w których dzieli się chleb, aby wszystkim wystarczyło, czy to współczucie idzie w parze z pomocą tym ludziom. Przecież, często nie z własnej winy nie mają pracy.
Proszę, nie zamykaj swego serca na potrzeby głodnych, których wokół Ciebie jest tak wielu i którzy potrzebują Twojej pomocy.
Czy Ty doświadczyłeś kiedyś biedy i głodu?

Przecież wszyscy jesteśmy braćmi, ponieważ zostaliśmy stworzeni i włączeni przez chrzest do jednej rodziny Bożej. Pragniemy otworzyć JADŁODAJNIĘ dla głodnych, lokal który otrzymaliśmy na ten cel wymaga gruntownego remontu, dlatego zwracamy się z gorącą prośba o pomoc. Każdy Twój dar, choć najmniejszy może zamienić się w „talerz zupy” dla głodnego. Nie bądź obojętny na cierpienie innych.
Bardzo dziękujemy za wszelką pomoc i zrozumienie, oraz
wczucie się w sytuację tych najbardziej potrzebujących i głodnych.

„Byłem głodny, a daliście Mi jeść,
Byłem spragniony, a daliście Mi pić….”

                                        Mt. 25,35

Numer konta bankowego:
Jadłodajnia św. Marii De Mattias
Żagań, Bank Spółdzielczy
73 9657 0007 0000 0014 9855 0001


Zabijanie tynku ze ścian - przez żołnierzy
Zrywanie spróchniałej podłogi
Wynoszenie gruzu z podłoża
Uzupełnienie żwirem podłoża

Po otrzymaniu pomieszczeń na jadłodajnię zaczęła się mozolna praca z załatwianiem wszelkich dokumentów - pozwolenia na remont, projekty itp. - chodzenie od urzędu do urzędu, lecz dzięki dobroci życzliwych ludzi trwało to jak mówią krótko bo 4 miesiące. Remont rozpoczęliśmy 7 grudnia 2004 r. Pierwszymi pracami jakie trzeba było wykonać to wyburzyć walące się ścianki działowe, wynieść gruz, zerwać spróchniałą podłogę, usunąć podłoże /gruz wymieszany z ziemią/ na głębokość 0,5 m w głąb i uzupełnić do pewnej wysokości żwirem. Prace te wykonywali żołnierze z Jednostki Wojskowej 40 71 w Żaganiu za co jesteśmy im bardzo wdzięczni. Następnie dwóch panów świeckich wytyczyło poziom posadzki pod I wylewkę . Po świętach wielkanocnych, założyliśmy kanalizację i wylaliśmy betonową posadzkę pierwszą - teraz już będzie łatwiej nawet chodzić bo dotychczas chodziło się po piasku. Na betonowym podłożu można już było stawiać ścianki działowe.

Przywieziony gotowy beton do wylania podłoża trzeba przewieź taczkami do odpowiedniego pomieszczenia
Zakładanie kanalizacji
Wybijanie ściany aby powiększyć jadalnię
Wybijanie ściany aby powiększyć jadalnię

Otrzymaliśmy płyty rigipsowe na sufit lecz najpierw trzeba było założyć instalację elektryczną a następnie sufit podwieszany. Prace te wykonują już zatrudnione firmy, ponieważ muszą być wykonywane przez fachowców. Obecnie będziemy tynkować ściany wszystkie ściany. Remont przebiega bardzo wolno, gdyż fundusze na ten cel pochodzą głównie z ofiar składanych przez ludzi dobrego serca . Przez cały czas siostra chodzi do firm i prosi o wsparcie jak również zbiera datki pod kościołem. Kwoty te jednak są bardzo małe nie wystarcza nawet na zakup materiałów budowlanych a trzeba też zapłacić robotnikom Mamy ufność iż Matka Założycielka pomaga nam w tym dziele bo jest to nie możliwe aby przy tak małych funduszach tak wiele zrobić.

Robimy pisanki - wydmuszek oklejamy materiałem. Robią to panie z kół Różańcowych. Zrobiłyśmy około  1000 pisanek i wszystkie zostały sprzedane. A za uzyskane pieniądze kupiliśmy brakującą cegłę - 1 500 szt
Wykonano sufit podwieszany na całej powierzchni
Robimy pisanki - wydmuszek oklejamy materiałem. Robią to panie z kół Różańcowych. Zrobiłyśmy około  1000 pisanek i wszystkie zostały sprzedane. A za uzyskane pieniądze kupiliśmy brakującą cegłę - 1 500 szt